Brad Consulting

W Polsce po outplacement sięgają zwykle duże firmy, spółki giełdowe, spokój społeczny jest wartością ekonomiczną. Inwestorzy chcą, żeby redukować koszty, ale chcą także, żeby ten proces przechodził w sposób maksymalnie pokojowy. Często duże spółki giełdowe decydują się na stworzenie takich programów wsparcia zwalnianych pracowników nie tyle ze względów humanitarnych, co wizerunkowych. Bycie humanitarnym to dobra wizytówka.

W Hucie Częstochowa sytuacja jest trochę inna...

- Tu także chodzi o redukcję kosztów, ale w firmie obowiązuje pakiet socjalny, dający załodze gwarancję zatrudnienia jeszcze przez 2,5 roku. Gdyby pracodawca chciał rozwiązać umowę to musiałby zapłacić wynagrodzenie za podwójną ilość miesięcy pozostałych do końca tego okresu. Kiedy w czerwcu rozpoczynaliśmy program to było 58 pensji. Żadna firma tego nie wytrzyma.

Dwa lata temu przeprowadzaliśmy w hucie badania i pracownicy bardzo sobie cenili pakiet socjalny. Mieli świadomość, że koniunktura jest zła, ale pakiet gwarantował im pracę. Spowodowało to wyrobienie się poczucia, że niezależnie od tego co się stanie mają zapewniony dalszy byt. Teraz sytuacja się zmieniła o tyle, że alternatywą dla redukcji kosztów jest upadłość zakładu, czego pracodawca nie ukrywa.

Więc zaczęliście namawiać ludzi, żeby odchodzili na własną prośbę?

- Program dobrowolnych odejść był oferowany już wcześniej, ale nie wzbudzał dużego zainteresowania.

My nie namawiamy ludzi do odejścia, tylko pytamy czy czekanie do czasu, kiedy skończy się ochrona pakietu socjalnego poprawi ich sytuację na rynku pracy? Pytamy czy mają jakieś wizje, plany reszty swojej aktywności zawodowej?

Artykuł pochodzi z serwisu z wnp.pl
źródło: http://hutnictwo.wnp.pl/trudna-sztuka-redukowania-zatrudnienia-bycie-humanitarnym-to-dobra-wizytowka,202042_1_0_0.html