Brad Consulting

. Mają lepsze wykształcenie, mają lepsze doświadczenie. Niejako w sposób naturalny wzrastali i żyją w gospodarce rynkowej. W ostatnich 5, 6 latach odnotowujemy wymianę pokoleniową, gdy chodzi o kadrę menedżerską. Co ważne, dotyczy to również spółek państwowych. Dawniej praca w tych spółkach to była raczej druga kategoria. A dziś najczęściej w tych spółkach spotykamy wysokiej klasy, świadomych swej roli, menedżerów. To na pewno znak czasu.

 

Dotyczy to również sektora usług publicznych?

Ten sektor to jest niestety dramat. Polska administracja jest bowiem bardzo oporna, gdy chodzi o nowoczesne zarządzanie. Muszę powiedzieć, że w całej tej materii zarządzania kadrami w administracji publicznej, nie ma wciąż nań pomysłu i nie ma też popytu. To są głownie usługi sponsorowane przez fundusze unijne. Mam poważne wątpliwości co do wartości wykorzystania tych środków. Dotyczy to też całego sektora usług samorządowych, w tym np. firm komunalnych.

Pytaniem dotyczącym wielu branż, w tym i firm doradczych, jest „Jak się dziś wyróżnić?” Czym wyróżnia się BRAD Consulting? Na co stawia? Przeglądając listę polskich klientów można wywnioskować, że jesteście specjalistami w wielu dziedzinach.

Jesteśmy dumni z faktu, iż z naszych usług skorzystało już wielu klientów w Polsce i za granicą. Tym, co nas wyróżnia, dzięki menedżerskiemu doświadczeniu konsultantów, to nie tylko transfer wiedzy, ale bezpośrednie zarządzanie (interim management) procesem poprawy funkcjonowania firm lub ich wydzielonych obszarów. BRAD Consulting to przede wszystkim grupa konsultantów z bogatym doświadczeniem menedżerskim, zwłaszcza w zakresie zarządzania kryzysowego. Wielu przedsiębiorców postrzega, że inwestycje w ludzi to są przede wszystkim koszty. My chcemy im pokazać, że trwała zmiana musi być wsparta systemem motywacyjnym i dobrymi kompetencjami. Ale z drugiej strony, nie można inwestować w kompetencje nie pokazując precyzyjnie pracownikom, w jaki sposób mają efektywnie działać. Wśród naszych dotychczasowych krajowych klientów możemy wymienić m.in.: Grupę Bumar, Makton - Centrum Mięsne, Szczecińską Stocznię Remontową GRYFIA SA, Skippi Yachts, ale i Kościół Rektoralny pw. Wszystkich Świętych w Lublinie, nawiasem mówiąc z bardzo poważnym, dużym projektem dotyczącym efektywności zarządzania cmentarzami. Fakt, jest duży rozstrzał naszych klientów. BRAD Consulting istnieje dopiero 4 lata. To nie jest długo jak na firmę doradczą. Szukamy wciąż swojego miejsca. Rok 2013 to dla nas czas na zaoferowanie nowych usług, nowym sektorom gospodarki i nowym klientom. I dzisiaj wyraźnie nam się wyłania strategia rozwoju w stronę firm o charakterze przemysłowym.

 

Obecnie BRAD Consulting prowadzi bardzo ważny program dobrowolnych odejść pracowników dla Huty Częstochowa. Powiedzmy o tym programie.

Twarde dane - w ostatnich latach popyt na stal walcowaną gwałtownie spadł. Obecnie ISD Huta Częstochowa zatrudnia około 3 tys. osób. Docelowo planuje zredukować zatrudnienie o 1,5 tys. osób. Mówiąc największym skrótem, ukraiński inwestor - grupa ISD musi dziś pokazać pracownikom, że istnieje rynek pracy poza Hutą Częstochowa i wydaje środki na tę ważną, także merytorycznie, pomoc. BRAD Consulting prowadzi cały program tych trudnych negocjacji, doradztwo zawodowe, a także wyszukuje oferty pracy. Program dobrowolnych odejść zakłada, że pracownik, który zdecydował się na odejście z pracy i podpisanie stosownej umowy, za okres wypowiedzenia otrzyma trzy pensje plus szesnaście pensji za rozwiązanie umowy przed gwarantowanym okresem zatrudnienia, wynikającym z pakietu socjalnego. W pierwszym etapie programu z firmą pożegnało się 937 osób. Do końca lipca 2013 r. będzie prowadzony drugi etap, który jednak będzie miał nieco inne założenia. W pierwszym etapie mogli się do nas zgłaszać wszyscy pracownicy, teraz będziemy pracować przede wszystkim z listą tych, z którymi firma będzie się chciała pożegnać po ustaniu gwarancji pakietu socjalnego. W pierwszym etapie wśród odchodzących znalazło się 700 pracowników ze stanowisk fizycznych, produkcyjnych, co spowodowało, że utrwaliła się zła proporcja pracowników produkcji i administracji. Teraz program jest skierowany głównie dla pracowników administracji, którym grozi redukcja po skończeniu się okresu gwarancji zatrudnienia. W tym czasie ich szanse na rynku pracy raczej się nie poprawią, bo doświadczenie zawodowe i umiejętności będą na takim samym poziomie jak dziś, tylko staną się o dwa lata starsi. Natomiast kwota, jaką mogą otrzymać odchodząc jest niewiele niższa niż suma zarobków, jakie osiągnęliby w hucie do ustania gwarancji zatrudnienia.

W ostatnich latach BRAD Consulting rozpoczął ekspansję na rynki Europy Wschodniej. Dlaczego swoje biznesowe zainteresowanie firma kieruje w stronę Ukrainy?

Działamy jako grupa. Jest więc BRAD Consulting i BRAD HR Services. I ta druga spółka prowadzi właśnie rekrutacje menedżerów na rynek ukraiński. W tej chwili rekrutujemy na tamten rynek, m.in. dyrektora ds. marketingu do dużej sieci handlowej, technologa produkcji pieczarek oraz dyrektora ds. sprzedaży wielkiego holdingu mleczarskiego. Tam jest ogromne zapotrzebowanie rynkowe na usługi doradcze. A dla nas to doskonała możliwość przeniesienia zdobytego w Polsce doświadczenia i zaoferowania usług oraz produktów doradczych, których ten kraj jeszcze nie ma, choć zapotrzebowanie na nie wciąż bardzo rośnie. Muszę wyznać, że w Ukrainie właśnie znalazłem miejsce do spełniania mych menedżerskich marzeń. Trzeba podkreślić, że Rynki Wschodnie, a rynek ukraiński w szczególności, jest rynkiem obarczonym niezwykle głębokim deficytem menedżerów. Jedna droga ich pozyskiwania to na pewno systematyczny zaciąg z uczelni polskich studentów ukraińskich. To ogromy potencjał, w dodatku ciągle niewykorzystany. Ale bardzo dobrze widziani są też menadżerowie z Polski. O ile nie popełniają pewnych błędów.

Np. jakich?

Wynikających z naszej nieskromności, pychy, niewiedzy… Czyli, że „my ich nauczymy”. My, czyli ci Europejczycy, ci z tej lepszej części świata. Nasz dialog trzeba po prostu rozpocząć od słownika. Zwrot „na Ukrainie” wynika z języka kolonialnego… A więc mówmy „w Ukrainie”, a nie „na Ukrainie”. Trzeba się wpierw nauczyć pokory i ascezy. Trzeba partnera zrozumieć, a następnie robić biznes wespół z partnerem. A nie tylko dla niego, czy dla siebie.

A co jest dla polskich przedsiębiorców bolączką uwarunkowań ukraińskich?

Deficyt budżetowy Ukrainy za okres od stycznia do kwietnia 2013 r. przekroczył ok. 2 mld dol. i był niemal czterokrotnie wyższy niż w analogicznym okresie 2012 r. By załatać tę dziurę, władze sięgają po nowe podatki, podnoszą już istniejące. To gospodarki na pewno nie stymuluje. Trzeba sobie też powiedzieć, że bardzo wielu Polaków poniosło tam porażki, budując swoje biznesy np. mało transparentnie. Jest wiele uwarunkowań, czyli zachowań nieetycznych. Jest więc wielką sztuką znaleźć tam dobrego partnera. Ale ja akurat tego ryzyka nie ponoszę. Ja sprzedaję wiedzę, czyli usługi doradcze. Dziś w pierwszej kolejności oparłbym kadrę zarządzającą w Ukrainie o menedżerów z Polski, a potem sukcesywnie bym się z tego wycofywał. Podobnie jak w latach 90. działały firmy amerykańskie w Polsce. Działa już przecież niewiele amerykańskich firm w Polsce, w których są wciąż zarządy amerykańskie. Co jeszcze? Widzę zmiany w Ukrainie. Kryzys zapoczątkowany w roku 2008 przyniósł zmiany w postawach, w zachowaniach przedsiębiorców. Bardzo wiele firm padło. Prosty wzrost gospodarczy został ograniczony, w tym i przypadkowych karier i biznesów. Ukraińcy wiedzą, że muszą inwestować w ludzi, w nowe technologie, wreszcie w transparentność biznesu. Dla mnie osobiście najważniejszą sprawą w tej całej złożonej materii strategicznego zarządzania firmami są wykształceni i kompetentni ludzie, do których w sposób jasny trafia misja danej instytucji. To zarządzanie powinno być też transparentne. Wszyscy - od dyrektora aż po osobę pracującą fizycznie – powinni mieć świadomość dążenia do jednego celu. A instytucja powinna postawić jasno, zarówno cele, jak i strategię dojścia do tych celów. A to wszystko ma w efekcie przynieść zmianę kultury pracy. Długookresową zmianę kultury pracy. Tak postrzegam i moje zadania.